anonimowo
kiedy siadała obok
jej biały nadruk na koszulce zafalował
i po jakimś czasie dopasował się do ciała
później rozmawiała przez telefon
w kilku zdaniach opisując całą sytuację
pociąg ruszył wszystko mijało
kołysało się
zmieniało kształt
ona zasnęła
a ja myślałem o tym co ukrywa się w zatrzaśniętej walizce
ile pytań rzuconych w pośpiechu
pochyleń
spojrzeń w kierunku domu
przedmiotów z którymi człowiek
oswaja się przez dotyk
lekkim ruchem ręki
w prawo i w lewo
(jakby nigdy nie miał dosyć)
a kiedy otworzyła oczy
milczałem wypatrując odpowiedzi za oknem
Komentarze (8)
-
- Nata re
- 30 kwietnia 2011, 17:30:59
cudowny, uroczy, zachwycił mnie! ja przepraszam, że tak cukruję, ale jestem pod wpływem lektury swawolnych wierszy, które dziś pojawiły się na portalu... chyba coś jest słodkiego i odurzającego w powietrzu, co i również mną zawładnęło:)))
-
- Nata re
- 30 kwietnia 2011, 17:34:12
Jarku czytając wiersz nie miałam świadomości, że Ciebie czytam, ot wiersz anonim, tak więc dodam jeszcze, że pozdrawiam ciepło:)
-
- Jarosław K
- 30 kwietnia 2011, 17:46:26
Dziękuje serdecznie Reniu...
-
- Iza Drzewiecka
- 30 kwietnia 2011, 17:52:36
Subtelne...
-
- Anna Tlałka (Świderska)
- 30 kwietnia 2011, 18:23:34
Cześć Jarku, cieszę się, że przyszedłeś z wierszem, za dziewczynami, pozdrowienia:))
-
- Jarosław K
- 30 kwietnia 2011, 18:26:26
Tak Aneczko wpadłem na chwilę. Całusy....
-
- Jarosław Trześniewski
- 30 kwietnia 2011, 19:50:54
Bene!
-
- Maria Kryńska-Szostak
- 19 czerwca 2011, 22:19:24
:)