deja vu
jest zupełnie jak dawniej ta sama kolejność scen
kilka drobiazgów na komodzie jakby znaczenie miał
każdy oddech lub każdy upięty włos
na stole pojedyncze rysy niczym błyski odległej burzy
koperta z nieznanym adresem
parę gazet i zielona sukienka która jak wyspa
na tle ciemnej otchłani uspokaja lawiruje między oknami
ty śpisz jakbyś tkwiła gdzieś w odległej galaktyce
a wybudzanie było skomplikowanym procesem